Jezioro Binowskie zachwyca przede wszystkim tym, co można zobaczyć pod wodą. Bujna roślinność, lilie wodne i gęste podwodne łąki tworzą miejscami prawdziwy podwodny ogród, choć słaba widoczność i zaniedbane wejście do wody odbierają temu miejscu część uroku.
Jezioro Binowskie – podwodny ogród pełen życia
Jezioro Binowskie to jedno z najbardziej malowniczych jezior, jakie miałem okazję eksplorować pod wodą. Bujna i niezwykle różnorodna roślinność tworzy miejscami prawdziwy podwodny ogród, w którym można spotkać okonie, płocie i liny.
ZANIEDBANE WEJŚCIE, PIĘKNE JEZIORO
Miejsce, z którego wchodziłem do wody, niestety nie robi najlepszego pierwszego wrażenia.
Już przy brzegu czuć miękkie, muliste dno, a w wodzie zalegają glony i śmieci. Sam pomost jest mocno zaniedbany i z jednej strony praktycznie zarósł roślinnością.
Do tego przy samym wejściu do wody można wyczuć niezbyt przyjemny zapach.
To spory kontrast w porównaniu z tym, co czeka kilka metrów dalej.
POD WODĄ ZACZYNA SIĘ OGRÓD
Po wypłynięciu dalej jezioro pokazuje zupełnie inne oblicze.
Pod wodą znajduje się niezwykle bujna i różnorodna roślinność, która porasta ogromne fragmenty dna.
Wysokie rośliny, lilie wodne i gęste podwodne łąki tworzą krajobraz, który miejscami naprawdę przypomina podwodny ogród.
To właśnie roślinność jest największą atrakcją tego miejsca.
Nie każdy akwen potrafi zrobić takie wrażenie samą florą.

Roślinność podwodna sięga samej tafli wody.
WIDOCZNOŚĆ NIE JEST NAJLEPSZA
Binowskie nie zachwyca natomiast przejrzystością wody.
Widoczność jest raczej słaba, dlatego nie jest to miejsce dla kogoś, kto oczekuje krystalicznie czystej wody i dalekich widoków.
Tutaj największą wartością jest to, co znajduje się blisko nurka.
A kiedy zanurzymy się wśród roślinności, słaba widoczność przestaje być aż tak dużym problemem.
RYBY WŚRÓD ROŚLIN
Jezioro nie zachwyca ogromną ilością ryb, ale podczas nurkowania można spotkać między innymi okonie, płocie oraz liny.
Najciekawiej wygląda to właśnie wśród podwodnej roślinności, która tworzy naturalne schronienie dla zwierząt.
Jezioro Binowskie jest więc zdecydowanie bardziej miejscem do podziwiania podwodnej flory niż poszukiwania dużych skupisk ryb.

Czasami robi się gęsto jak w dżungli.
ŚMIECI PRZY BRZEGU
Niestety również tutaj widać ślady działalności człowieka.
Przy wejściu do wody oraz w okolicy pomostu można znaleźć śmieci pozostawione przez osoby korzystające z jeziora.
To szczególnie irytuje, kiedy chwilę później wpływa się w piękną, naturalną roślinność i widzi, jak wyjątkowe środowisko znajduje się zaledwie kilka metrów od brzegu.
Tym bardziej szkoda, że pierwsze wrażenie tego miejsca jest tak słabe.
JEZIORO Z DUŻYM POTENCJAŁEM
Jezioro Binowskie jest stosunkowo niewielkim i płytkim akwenem – jego powierzchnia wynosi około 52 hektarów, a maksymalna głębokość około 9,4 metra.
Jednak pod wodą jego największym atutem nie jest głębokość.
Jest nim krajobraz tworzony przez roślinność.
W miejscach, gdzie dno jest całkowicie porośnięte, można naprawdę poczuć się jak w podwodnym ogrodzie.

Pomarańczowe podwodne łąki.
WARTO ZADBAĆ O WEJŚCIE DO WODY
Największy paradoks Binowskiego polega na tym, że miejsce może zrobić świetne wrażenie dopiero po wejściu do wody.
Na brzegu zaniedbany pomost, glony, muł, śmieci i nieprzyjemny zapach.
Kilka metrów dalej – piękna, gęsta roślinność i zupełnie inny świat.
Szkoda, bo wystarczyłoby zadbać o okolice wejścia, regularnie sprzątać i utrzymywać pomost, żeby pierwsze wrażenie było takie samo jak to, które można mieć pod wodą.
PODWODNY OGRÓD
Jezioro Binowskie nie jest miejscem, do którego przyciąga krystalicznie czysta woda czy wyjątkowo duża liczba ryb.
Jego największym skarbem jest roślinność.
Gęste łąki, wysokie rośliny i lilie wodne tworzą jeden z najbardziej malowniczych podwodnych krajobrazów, jakie miałem okazję oglądać.
I właśnie dlatego warto tutaj zanurkować.
Bo kiedy tylko oddalimy się od zaniedbanego brzegu, Jezioro Binowskie pokazuje swoje prawdziwe oblicze – piękny, zielony podwodny ogród.
Materiały z jeziora Binowskiego:
Wesprzyj mnie na Suppi!
Wesprzyj na Suppi →
